Marzanna

Pochodzenie nazwy Marzanna wiążę się z praindoeuropejskim członem „mar”, „mor”, który oznacza właśnie śmierć. Bogini często spotykana jest w folklorze i beletrystyce jako jedna z najpopularniejszych w kulturze słowiańskiej antagonistek.

Brak komentarzy

Ludy żyjące nad Wisłą, podobnie jak inni Słowianie przed chrystianizacją w 966 roku posiadali swój własny system wierzeń oparty na tradycji politeistycznej. Owe bóstwa najczęściej stanowiły uosobienia rozmaitych sił przyrody. Można powiedzieć, że religię tą cechowała też spora różnorodność – w zależności od grodów i konkretnych regionów inni bogowie słowiańscy mieli pierwszorzędne znaczenie. Ludy, które później ukształtowały naród polski przed przyjęciem chrystianizacji nie przyjęły bowiem jednolitej kultury. Jej badanie jest dzisiaj niezwykle trudne z powodu analfabetyzmu Słowian. W przeciwieństwie do żyjących dużo wcześniej starożytnych Greków czy Rzymian, nie zostawili oni po sobie żadnych świadectw pisanych, więc niestety historycy mogą dzisiaj bazować głównie na tym, co pozostało w tradycji ludowej lub w zapiskach pierwszych chrześcijańskich kronikarzy.

Jedna z tego typu tradycji, która od czasów pogańskich trwa nieprzerwanie po dziś dzień związana jest ze słowiańską boginią zimy i śmierci znaną pod imieniem Marzanna czy też inaczej Marzana, Morena, Morana. Była ona uznawana za demona, a jej wyznawcy bali się jej uosabiając ją z postacią czystego zła. Była postrachem dla małych dzieci, które nie słuchały się rodziców oraz mityczną panią krainy, do której każdy człowiek trafi po swojej śmierci. Pochodzenie nazwy Marzanna wiążę się z praindoeuropejskim członem „mar”, „mor”, który oznacza właśnie śmierć. Bogini często spotykana jest w folklorze i beletrystyce jako jedna z najpopularniejszych w kulturze słowiańskiej antagonistek.

Obrzędy ku czci Marzanny były raczej niespotykane – wszakże mało, który znany lud czcił boginie śmierci. Kojarzona była z zimą, a więc czasem, w którym życie stawało się zdecydowanie trudniejsze. Ludzie cieszyli się, kiedy wreszcie nadchodził dzień 21 marca, czyli równonoc wiosenna. Święto, które się wówczas odbywało nazywane jest w Europie Środkowej Jarym Świętem. Od tego dnia bowiem dzień był dłuższy od nocy, a więc symbolicznie w cyklu rocznym ciemność przegrała z światłością i dobrem. Święta te miały więc radosny charakter – słowiańska ludność spędzała tą noc na tańcach i śpiewach.

Kulminacyjnym punktem obrzędów stało się z czasem rytualne palenie lub topienie kukły przedstawiającej Marzannę. Miało to symbolizować odegnanie złego demona i negatywnych wspomnień z trudnej zimy, a także przywołanie ciepłej i przyjaznej wiosny. Kukły zrobione były najczęściej z siana, które owinięte było płótnem symbolizując kobiecą postać. Czasami tak przygotowany topielec strojony był koralami, wstążkami lub innego rodzaju dekoracjami. Co ciekawe, zwyczaj ten był silniejszy niż próby chrystianizacji. Księża wielokrotnie próbowali u polskiej ludności wyplenić tą pogańską tradycję, ale mieszkańcy terenów nad Wisłą z uporem maniaka tworzyli swoje własne kukły i topili je w miejscowych akwenach wodnych. Zwyczaj ten szczególną rolę odegrał na Śląsku, gdzie jest był praktykowany w największej ilości miejsc. Żyjący w XV wieku kronikarz polski, Jan Długosz wspomina nazwę Marzanny opisując ją jako boginkę polską i porównując do rzymskiej Ceres, która, co ciekawe była boginią urodzaju. Do dzisiaj odbywają się w równonoc wiosenną imprezy, w których symbolicznie topi się lub pali Marzannę chociażby w Brynicy, która jest dzisiaj częścią Miasteczka Śląskiego.

Topienie Marzanny

Przykładowe topienie marzanny (Topienie Marzanny. Miasteczko Śląskie, 2015 – źródło wikipedia.pl)

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Na razie nie oddano żadnego głosu - Bądź Pierwszy!)

Dodaj komentarz

avatar