Babie lato – skąd nazwa i co oznaczały latające pajęczyny?
Trzy hipotezy, sto lat sporu i żadnego rozstrzygnięcia. Niemiecki ma jednak obie nasze wersje jako osobne nazwy, co może oznaczać, że cały spór jest fałszywą alternatywą.
Polscy etymolodzy spór o pochodzenie nazwy babiego lata toczą od ponad stu lat i wciąż go nie rozstrzygnęli. Spór ma jednak słaby punkt, który łatwo przeoczyć. W języku niemieckim oba nasze konkurencyjne wyjaśnienia funkcjonują obok siebie jako dwie osobne nazwy tego samego zjawiska.
Trzy hipotezy i żadnego rozstrzygnięcia
Narodowe Centrum Kultury, omówiwszy stan badań, wymienia trzy konkurencyjne wyjaśnienia i przy każdym zaznacza, że brakuje dowodów rozstrzygających.
| Hipoteza | Na czym się opiera | Kto ją przywołuje |
|---|---|---|
| Siwe włosy | Nici są długie, wiotkie i srebrzyste jak włosy starej kobiety | Brückner, Kopaliński |
| Przędza Matki Boskiej | Nici to przędza z wrzeciona Maryi, rzucona gospodyniom | Gloger |
| Baby prządki | Pamięć o prządzących boginiach losu | Krasnowolski |
Pierwsza hipoteza ma tę zaletę, że tłumaczy oba człony nazwy naraz. Druga jest najlepiej udokumentowana w źródłach etnograficznych. Trzecia łączy zjawisko z porządkiem mitologicznym i to ona ma najsłabsze umocowanie w materiale.
Co dokładnie napisał Gloger
Najczęściej cytowany polski opis pochodzi z „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunta Glogera, wydanej w Warszawie w 1900 roku. Warto go znać w całości, bo popularne teksty przywołują tylko pierwszą połowę.
Według Glogera pajęczyna ta jest w podaniach ludu polskiego przędzą z wrzeciona Matki Boskiej, rzuconą na ziemię, aby przypomnieć gospodyniom czas roboty koło przędziwa i potrzebę okrycia biednych sierot na zimę. Nici nie są więc ozdobą ani znakiem, tylko przypomnieniem o konkretnym obowiązku: zaczyna się sezon przerobu lnu, a dzieci trzeba do zimy ubrać.
Gloger podaje też dawne polskie nazwy pajęczaków odpowiedzialnych za zjawisko: Boczeń, Czelustek, Krzeczek i Namiastek. Zwraca uwagę, że te pajączki wydzielają mnóstwo pajęczyny, nie splatając jej w siatkę i nie przyczepiając nigdzie, co jest opisem trafnym i zgodnym z dzisiejszą wiedzą.
Argument, który psuje cały spór
Antoni Krasnowolski już w 1906 roku zauważył rzecz niewygodną: podania o przędzy Matki Boskiej nie zgadzają się z samą nazwą, bo nie ma w nich żadnej baby. Zasugerował, że polskie określenie może być po prostu tłumaczeniem niemieckiego Altweibersommer.
I tu robi się ciekawie. Niemczyzna ma na to zjawisko kilka nazw naraz, w tym Altweibersommer, czyli lato starych bab, oraz Marienfäden, czyli nici Maryi. Do tego dochodzą Mariensommer i fliegender Sommer. Oba polskie wyjaśnienia istnieją więc u sąsiadów równolegle, jako osobne słowa.
Wniosek jest taki, że polski spór może być fałszywą alternatywą. Nie trzeba wybierać między babami a Matką Boską, bo w tym samym kręgu kulturowym oba skojarzenia funkcjonowały obok siebie, przypisane do tego samego widoku. Polszczyzna zachowała jedno w nazwie, a drugie w opowieści.
Co naprawdę lata w powietrzu
Zjawisko nosi w biologii nazwę balonowania i jest sposobem przemieszczania się, a nie polowania. Mały pająk wspina się na wyniesiony punkt, unosi odwłok i wypuszcza kilka nici, które porywa wiatr, a następnie odrywa się od podłoża.
Dystanse bywają zaskakujące. Typowo są to kilometry albo dziesiątki kilometrów, ale odnotowywano pająki lądujące na statkach setki kilometrów od lądu i unoszone na wysokość przekraczającą dwa kilometry. Same nici zbudowane są z tych samych białek co jedwab, fibroiny i serycyny, i są cieńsze od ludzkiego włosa.
Wrzesień sprzyja temu z powodów czysto fizycznych: wykluwają się młode pająki, a wyże dają słoneczne dni, słaby wiatr i wznoszące prądy powietrza nad nagrzanym ściernisko. Dlatego wrzesień nosił w polszczyźnie także nazwę pajęcznik.
Dwa znaczenia jednej nazwy
Warto pamiętać o rozróżnieniu, które w potocznym użyciu zanika. Babie lato oznacza dziś dwie rzeczy: same pajęcze nici oraz okres ciepłej, słonecznej pogody wczesną jesienią.
Pierwotne jest znaczenie pierwsze, a nazwa pory roku powstała z niego przez przeniesienie. Potwierdza to zresztą układ przysłów, w których babie lato „fruwa” albo „górą idzie”, czyli zachowuje się jak przedmiot, a nie jak pogoda.
Ludowe kalendarze wiązały je z konkretnymi świętymi: powtarzano, że koło świętej Jadwigi babie lato fruwa na wyścigi, a o świętej Brygidzie babie lato przyjdzie. Współcześnie za babie lato uznaje się zwykle przełom września i października, choć żadna instytucja nie wyznacza tu sztywnych dat.
Najważniejsze w skrócie
- Istnieją trzy konkurencyjne hipotezy pochodzenia nazwy i żadna nie została udowodniona.
- Gloger zapisał w 1900 roku wersję o przędzy z wrzeciona Matki Boskiej dla gospodyń.
- Nici miały przypominać o początku przerobu lnu i o okryciu sierot na zimę.
- Niemiecki ma równolegle nazwy Altweibersommer i Marienfäden, czyli oba nasze wyjaśnienia.
- Biologicznie to balonowanie: pająki podróżują na niciach, wznosząc się nawet ponad dwa kilometry.
- Nazwa oznacza pierwotnie same nici, a dopiero wtórnie ciepłą pogodę wczesnej jesieni.
Najczęściej zadawane pytania
Czy pająki babiego lata są groźne?
Nie. To najczęściej bardzo drobne, młode osobniki, które nie interesują się człowiekiem i nie są w stanie przebić ludzkiej skóry. Nici lądujące na ubraniu i twarzy to skutek uboczny ich podróży, a nie żadne działanie wobec przechodnia.
Kiedy dokładnie zaczyna się babie lato?
Nie ma ścisłej definicji meteorologicznej. Przyjmuje się okres od połowy września do połowy października, gdy nad krajem utrzymuje się wyż, dni są słoneczne, a noce już chłodne. W różnych latach może wypaść wcześniej albo nie wystąpić wcale.
Czy inne języki mają podobne nazwy?
Tak, i są uderzająco zbieżne. Rosyjski mówi babje leto, niemiecki Altweibersommer, a w świecie anglojęzycznym funkcjonuje Indian summer, choć to określenie ma inną genezę i odnosi się wyłącznie do pogody, nie do pajęczyn.
Dlaczego nici widzimy tylko w niektóre dni?
Ponieważ potrzebne jest połączenie kilku warunków naraz: brak deszczu, słaby wiatr i niskie, ukośne światło, które odbija się od nici. Przy pochmurnym niebie te same pajęczyny są obecne, ale praktycznie niewidoczne.
Źródła
- Narodowe Centrum Kultury - omówienie trzech konkurencyjnych hipotez pochodzenia nazwy babie lato, z odwołaniami do Brücknera, Kopalińskiego i Glogera oraz zastrzeżeniem, że brak dowodów rozstrzygających
- Zygmunt Gloger, „Encyklopedia staropolska”, hasło Babie lato - pełny tekst opisu z 1900 roku wraz z dawnymi polskimi nazwami pajęczaków odpowiedzialnych za zjawisko








Komentarze
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis
Dodaj komentarz
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *