Wrzesień w kalendarzu słowiańskim – jakie święta wypadały w tym czasie
Nie ma żadnego źródła opisującego słowiański wrzesień. Tabela z oceną, które twierdzenia mają podstawę, a które są rekonstrukcją z ostatnich dekad.
Nie istnieje ani jedno źródło pisane opisujące, jak Słowianie zachodni spędzali wrzesień przed chrztem. Wszystko, co krąży dziś w internecie jako słowiański kalendarz jesienny, jest rekonstrukcją powstałą w XX albo XXI wieku. Nie znaczy to jednak, że nie wiemy nic, bo część poszlak jest naprawdę mocna.
Dlaczego źródeł nie ma
Piśmiennictwo dotarło na ziemie polskie razem z Kościołem, więc nikt, kto uczestniczył w dawnych obrzędach, nie mógł ich zapisać. Wszystko, co mamy o wierzeniach Słowian zachodnich, pochodzi od autorów chrześcijańskich, często obcych, piszących o ludach sąsiednich i wiele lat po fakcie.
Kronikarze opisujący Świętowita w Arkonie albo świątynię w Radogoszczy notowali obrzędy Połabian, a nie mieszkańców ziem polskich, i robili to z pozycji wrogiej. Przenoszenie tych opisów na Polskę jest więc zabiegiem badacza, a nie informacją ze źródła.
Drugim źródłem bywają zapisy etnograficzne XIX wieku. Materiał jest tam ogromny, ale opisuje wieś już głęboko chrześcijańską, w której każda praktyka miała swoje kościelne uzasadnienie.
Co się twierdzi i na czym to stoi
Poniżej najczęściej powtarzane tezy o słowiańskim wrześniu wraz z oceną ich podstawy źródłowej.
| Twierdzenie | Podstawa | Ocena |
|---|---|---|
| Jesienne święto plonów istniało | Powszechność takich świąt w kulturach rolniczych | Bardzo prawdopodobne, choć bez źródła |
| Wypadało w równonoc jesienną | Współczesne rekonstrukcje | Brak podstaw, termin zależał od końca żniw |
| Nazywało się Radogoszcz albo Tańcowanie | Współczesne środowiska rodzimowiercze | Nazwy nadane w XX i XXI wieku |
| Ostatnią kępkę zboża zostawiano na polu | Setki zapisów etnograficznych | Pewne, praktyka bez chrześcijańskiego uzasadnienia |
| Pola obchodzono dokoła po żniwach | Nazwa święta: okrężne | Mocna poszlaka językowa |
| Wrzesień nazywano tak od wrzosu | Etymologia ogólnosłowiańska | Pewne, potwierdzone w kilku językach |
Różnica między pierwszym a drugim wierszem jest tu kluczowa. Zdanie „Słowianie prawdopodobnie świętowali koniec żniw” to rozsądny wniosek, a zdanie „obchodzili Święto Plonów 23 września” to wymyślona rekonstrukcja podana w formie faktu.
Trzy rzeczy, które wiemy na pewno
Warto zebrać to, co ma solidne oparcie, bo jest tego więcej, niż sugeruje sceptyczny ton powyżej.
- Nazwa miesiąca - wrzesień pochodzi od wrzosu, a odpowiedniki występują w ukraińskim i białoruskim, więc rachuba czasu była wiązana z przyrodą, a nie z bóstwami,
- Gesty polowe - zostawianie ostatniej kępki i przenoszenie ziarna z wieńca do siewu nie mają uzasadnienia religijnego ani gospodarczego, więc są prawdopodobnie starsze od chrześcijaństwa,
- Nazwa święta - okrężne pochodzi od obrzędowego okrążania pól, a obchodzenie granic to praktyka poświadczona w całej Europie przedchrześcijańskiej.
Szczegółową ocenę tych poszlak zebrałam w osobnym tekście o pogańskich korzeniach dożynek, a samą etymologię nazwy miesiąca w tekście o pochodzeniu słowa wrzesień.
Rzeczywisty kalendarz wrześniowy
Uczciwiej jest opisać to, co da się zrekonstruować: układ prac i terminów, który musiał obowiązywać niezależnie od religii, bo wynika z klimatu i z cyklu roślin.
Wrzesień domyka zbiory i otwiera zasiewy, więc w każdej społeczności rolniczej strefy umiarkowanej musiał być miesiącem przełomu. Pojawiają się w nim trzy zadania naraz: dokończenie młócki, przygotowanie ziarna siewnego i rozliczenie roku gospodarczego.
Chrześcijaństwo nałożyło na ten układ własne daty: Matkę Boską Siewną 8 września i świętego Michała 29 września. Same zadania są jednak starsze od patronów, którym je przypisano, i to jest chyba najbezpieczniejsze zdanie, jakie da się na ten temat napisać.
Jak czytać współczesne rekonstrukcje
Środowiska rodzimowiercze odtwarzają dziś jesienny cykl obrzędowy i część z tych praktyk ma sporą wartość wspólnotową oraz estetyczną. Warto tylko wiedzieć, czym są.
Rekonstrukcja opiera się na materiale etnograficznym, na porównaniach z innymi Słowianami oraz na wypełnianiu luk własną inwencją. Jest to metoda uprawniona przy tworzeniu współczesnej praktyki, ale nie daje wiedzy o przeszłości.
Problem zaczyna się w momencie, gdy rekonstrukcja zostaje podana jako ustalenie historyczne. Znak Welesa czy imiona bóstw pojawiające się w takich opisach mają bardzo różną podstawę źródłową, o czym piszę przy haśle poświęconym Welesowi.
Najważniejsze w skrócie
- Nie ma źródła pisanego opisującego wrzesień u Słowian zachodnich przed chrztem.
- Opisy z Arkony i Radogoszczy dotyczą Połabian, a nie ziem polskich.
- Pewne jest pochodzenie nazwy miesiąca od wrzosu.
- Mocną poszlaką jest nazwa okrężne, od obrzędowego okrążania pól.
- Wiązanie święta plonów z równonocą to rekonstrukcja współczesna.
- Zadania wrześniowe są starsze od patronów, którym je później przypisano.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Słowianie w ogóle mieli kalendarz świąt?
Niemal na pewno tak, bo każda społeczność rolnicza porządkuje rok według prac i przesileń. Nie znamy jednak jego kształtu, nazw ani dat, bo nie zachował się żaden zapis sporządzony przed chrystianizacją.
Skąd biorą się daty słowiańskich świąt podawane w internecie?
Najczęściej z rekonstrukcji opartych na przesileniach i równonocach, czyli na punktach astronomicznych łatwych do wyznaczenia. Dawny kalendarz rolniczy działał natomiast według stanu prac, który co roku wypadał nieco inaczej.
Czy warto uczestniczyć w rekonstruowanych obrzędach?
To kwestia osobistego wyboru i takie praktyki mają realną wartość wspólnotową. Warto tylko odróżniać współczesną praktykę od wiedzy historycznej i nie traktować jednej jako dowodu na drugą.
Co z relacjami arabskich podróżników?
Relacje takie jak przekaz Ibn Fadlana są cenne, ale dotyczą głównie Rusów i obszarów wschodnich, a ich autorzy opisywali obce zwyczaje z zewnątrz. Bezpośrednich informacji o kalendarzu obrzędowym ziem polskich w nich nie ma.
Źródła
- Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie - omówienie zwyczajów dożynkowych z wyjaśnieniem nazwy okrężne oraz opisem magicznych praktyk związanych z ostatnią kępką zboża
- Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, leksykon etnografii Lubelszczyzny - zapis wrześniowego cyklu prac i terminów w kulturze wiejskiej XIX i XX wieku








Komentarze
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis
Dodaj komentarz
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *