☾ Kalendarz obrzędowy

Bartłomiej zapowiada jesień – przysłowia i wróżby z 24 sierpnia

24 sierpnia zamykał żniwa i otwierał siew, miodobranie oraz polowania. Patronat nad pszczelarzami wziął się jednak z pomyłki językowej sprzed sześciu wieków.

W XV wieku kaznodzieja z Gniezna napominał wiernych, żeby przestali nazywać apostoła bartodziejem, bo tym gniewają Chrystusa. Napomnienie nie pomogło. Do dziś święty Bartłomiej jest w Polsce patronem pszczelarzy, choć z pszczołami nie miał nigdy nic wspólnego.

Data, która przestawiała całe gospodarstwo

24 sierpnia funkcjonował w kalendarzu wiejskim jako punkt przełączenia między dwoma trybami roku. Tego dnia kończyło się jedno i zaczynało kilka innych rzeczy naraz.

  • ostateczny termin zakończenia żniw,
  • początek siewu zbóż ozimych,
  • miodobranie w pasiekach,
  • zbiór chmielu i ogórków,
  • otwarcie sezonu polowań,
  • termin, od którego zaczynano zauważać wyraźnie krótszy dzień i wcześniejszy zmierzch.

Dwie ostatnie pozycje zamyka przysłowie, które łączy je w jedną formułę: „Na świętego Bartłomieja otwiera się siew i knieja”. Jedno zdanie obsługuje więc dwa różne zajęcia, rolnicze i myśliwskie, które od tego dnia stawały się dozwolone.

Z tą samą datą wiąże się domknięcie sezonu kąpielowego, bo Bartłomiej uchodził obok Matki Boskiej Zielnej za tego, który ochładza wodę i zamyka sezon kąpielowy.

Bartodziej, czyli patronat z posłyszenia

Imię Bartłomiej pochodzi z aramejskiego i oznacza syna Tolmaja. Polskie ucho usłyszało w nim jednak coś zupełnie innego: barcie, czyli wydrążone w drzewach gniazda pszczele, oraz bartnika, który się nimi zajmował.

Pomyłka była na tyle rozpowszechniona, że trafiła do kazań gnieźnieńskich z XV wieku, gdzie kaznodzieja pisze wprost: ale wy ji bartodziejem nazywacie, a w tem wy bardzo miłego Krysta gniewacie. Mamy tu więc udokumentowany moment, w którym Kościół próbuje wyprostować ludową etymologię i przegrywa, bo patronat nad pszczelarzami utrzymał się do dziś.

Zbieżność wzmacniała data. Koniec sierpnia to naturalny termin miodobrania, więc błędne skojarzenie językowe trafiło na kalendarz, który je potwierdzał. W gminie Myszyniec na Kurpiach, słynącej z tradycji bartniczych, od ponad czterdziestu lat odbywa się z tej okazji Miodobranie Kurpiowskie.

Cztery patronaty, cztery regiony

Bartłomiej należy do świętych o wyjątkowo rozbudowanej liście patronatów, a część z nich funkcjonowała wyłącznie lokalnie.

Region Czego był patronem
Podlasie Zbóż i ogórków
Wielkopolska Ochrony przed zarazą morową
Kurpie Lasów
Okolice Giżycka Uchodził za twórcę garncarstwa
Cały kraj Rzeźników, garbarzy, introligatorów, szewców, siodlarzy

Ostatnia grupa łączy się z tradycją o sposobie jego śmierci: apostoł miał zostać obdarty ze skóry, stąd opieka nad zawodami przetwarzającymi skórę oraz wzywanie go w chorobach skórnych i nerwowych. W Polsce postawiono mu około stu pięćdziesięciu kościołów, a jego kult sięga V wieku.

Co odczytywano z pogody tego dnia

Bartłomiej pełnił funkcję prognostyka długoterminowego, a jego przewidywania sięgały całej jesieni. Zasada była prosta: pogoda 24 sierpnia miała powtórzyć się przez cały wrzesień, stąd formuła „Z jaką pogodą Bartłomiej przybywa, taka i we wrześniu bywa”.

Osobno odczytywano kierunek wiatru, który miał utrzymać się przez zimę, oraz obecność bocianów. Powtarzano, że jeszcze widoczne tego dnia ptaki zapowiadają łagodną zimę i tani opał, a przysłowie „Na Bartłomieja Apostoła bocian do drogi dzieci woła” wiąże tę datę wprost z odlotem. W praktyce to termin odlotu dorosłych bocianów, bo młode odeszły już wcześniej.

Pełny zestaw przysłów związanych z drugą połową sierpnia zebrałam w tekście o sierpniowych przysłowiach pogodowych, obejmującym okres od świętego Wawrzyńca, więc tutaj ograniczam się do samego 24 sierpnia.

Dlaczego akurat ten dzień dostał tyle zadań

Kalendarz kościelny pełnił na wsi funkcję terminarza, bo był jedynym powszechnie znanym układem dat. Święto przypadające w naturalnym punkcie zwrotnym roku gospodarczego musiało więc przejąć rolę znacznika.

Sam święty jest tu właściwie przypadkowy, bo o wyborze zadecydowała data, a nie jego życiorys. Bartłomiej należy do najsłabiej udokumentowanych apostołów, Ewangelie wspominają go właściwie tylko przy powołaniu, a większość opowieści o jego życiu pochodzi z apokryfów. Mimo to jego dzień obrósł w polskiej tradycji gęściejszym zestawem praktyk niż święta wielu znacznie lepiej znanych postaci.

Autorzy rekonstruujący językowo-kulturowy obraz świętego w „Piśmie Folkowym” zwracają uwagę na tę dysproporcję: w polskiej kulturze ludowej znacznie silniej utrwaliły się praktyki i przepowiednie związane z dniem Bartłomieja niż jakikolwiek obraz samego świętego.

Najważniejsze w skrócie

  • 24 sierpnia zamykał żniwa i otwierał siew ozimin, miodobranie, zbiór chmielu oraz polowania.
  • Patronat nad pszczelarzami wziął się z pomylenia imienia Bartłomiej ze słowem bartnik.
  • Kazania gnieźnieńskie z XV wieku wprost ganią wiernych za nazywanie apostoła bartodziejem.
  • Lokalne patronaty: Podlasie zboża i ogórki, Wielkopolska zaraza morowa, Kurpie lasy.
  • Pogoda 24 sierpnia miała zapowiadać przebieg całego września i jesieni.
  • Patronat nad garbarzami i rzeźnikami wynika z tradycji o obdarciu apostoła ze skóry.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Bartłomiej i Natanael to ta sama postać?

Według przeważającej tradycji tak. Ewangelie synoptyczne wymieniają Bartłomieja, a Ewangelia Jana Natanaela z Kany Galilejskiej, przy czym obaj występują w towarzystwie Filipa. Utożsamienie nie jest jednak rozstrzygnięte ponad wszelką wątpliwość.

Dlaczego polowania zaczynano akurat 24 sierpnia?

Ponieważ do tego czasu zboże stało na polach i wchodzenie w łany z psami niszczyłoby plon. Po żniwach teren stawał się otwarty, a zwierzyna traciła osłonę, co czyniło polowanie możliwym i skutecznym.

Czy przepowiednie pogodowe z tego dnia się sprawdzają?

Nie ma podstaw, by pogoda jednego dnia określała przebieg całego miesiąca. Część tych formuł powstała też przy innym klimacie i przed reformą kalendarza, która przesunęła daty o dziesięć dni.

Skąd wzięło się powiedzenie o Bartku i tłustym czwartku?

To rymowanka oparta wyłącznie na brzmieniu imienia, bez związku ze świętym ani z datą 24 sierpnia. Imię Bartek pojawia się w polskich przysłowiach często właśnie dlatego, że dobrze się rymuje.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *